Przeskocz do treści
Paweł Kasprzyk - Kasprzyk-Waliszewski

Wspólne najmowanie mieszkania przez małżonków a rozwód. Jak to wygląda po rozwodzie?

Wbrew pozorom nie są rzadkimi sytuacje, w których rozwodzący się małżonkowie nadal ze sobą zamieszkują np. w mieszkaniu, które nabyli razem na własność bądź razem najmują. Sytuacja trudna, bardzo często powodująca dodatkowe konflikty. Rodzi się zatem pytanie, jak wygląda korzystanie z takiego wspólnie najmowanego mieszkania przez rozwiedzionych już małżonków? Czy po rozwodzie nadal razem korzystają z mieszkania ? Czy sąd to jakoś reguluje?

Odpowiedź na powyższe pytania znajdujemy w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.

Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że jeżeli strony sprawy rozwodowej w chwili orzekania o rozwodzie nadal ze sobą zamieszkują sąd musi ustalić, w jaki sposób będą korzystać z mieszkania, w tym np. z mieszkania najmowanego. W praktyce określa, z których pomieszczeń korzystają na wyłączność małżonkowie (np. jeden pokój jest na wyłączność byłego męża, drugi na wyłączność byłej już żony), określa również sposób korzystania z pomieszczeń wspólnych (łazienki, czy kuchni). Wprawdzie wchodzi w rachubę całkowita eksmisja jednego z małżonków, ale jest to możliwe tylko w przypadkach wyjątkowych (np. kiedy stosuje przemoc wobec rodziny, z którą mieszka).

Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci
i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej.

Pozew o rozwód a pobyt za granicą.

Zagadnienie zamieszkiwania przez stronę sprawy rozwodowej za granicą budzi niejednokrotnie wiele kontrowersji. Pojawia się bowiem pytanie gdzie powinna odbyć się sprawa rozwodowa? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w przepisach procedury cywilnej (k.p.c.)

W pierwszej kolejności należy wskazać na art. 17 k.p.c., zgodnie z którym sprawy rozwodowe rozpoznawane są przez sądy okręgowe.

Z kolei zgodnie z art. 41 k.p.c. pozew o rozwód składa się w sądzie, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. A zatem, jeżeli jeden z małżonków wyprowadził się za granicę, to nadal właściwym sądem jest sąd, w którego okręgu małżonkowie wspólnie ostatnio zamieszkiwali, jeżeli oczywiście drugi małżonek nadal tam zamieszkuje. Do tego sądu należy zatem skierować pozew rozwodowy.

Wskazany wyżej przepis stanowi nadto, że w przypadku braku takiej podstawy wyłącznie właściwy jest sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma – sąd miejsca zamieszkania powoda.

Zatem, jak widać wszystko zależy od okoliczności danej sprawy.

Z praktycznego punktu widzenia małżonek, który opuścił współmałżonka, zamieszkał za granicą
i chciałby złożyć pozew rozwodowy, wszcząć postępowanie, zawsze będzie miał nieco utrudnioną sprawę, ze względu na odległość, niemożność przebywania w Polsce, dlatego warto w takim przypadku rozważyć możliwość skorzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika np. radcy prawnego.

Odwołanie od wyroku rozwodowego – jak wygląda apelacja?

Wielokrotnie wskazywałem już, że w polskim prawie obowiązuje zasada dwuinstancyjności, dotyczy to również spraw rozwodowychZatem strona niezadowolona z wyroku rozwodowego (z całości, bądź części wyroku) może go zaskarżyć wnoszą apelację. Żeby to uczynić, musi wcześniej wystąpić do sądu o to, aby sąd sporządził pisemne uzasadnienie wyroku rozwodowego i doręczył jej odpis tego wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem. Na złożenie wniosku o uzasadnienie jest przewidziany termin – 1 tydzień, liczony od dnia ogłoszenia wyroku. Wniosek o uzasadnienie wyroku należy opłacić, opłatę sądową w wysokości 100 zł należy przelać na konto sądu, do którego kierujemy nasz wniosek.

Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 329 k.p.c., na sporządzenie uzasadnienia wyroku sąd ma dwa tygodnie. Choć jeżeli nie ma możliwości sporządzenia pisemnego uzasadnienia w tym terminie, to sąd może wydłużyć czas sporządzenia pisemnego uzasadnienia.

Jaki jest termin na złożenie apelacji?

Apelację od wyroku rozwodowego wnosi się do sądu, który wydał zaskarżony wyrok, w terminie dwutygodniowym od doręczenia stronie skarżącej wyroku z uzasadnieniem. W przypadku przedłużenia terminu do sporządzenia pisemnego uzasadnienia wyroku termin na złożenie apelacji wynosi trzy tygodnie. O terminie tym, wynikającym z przedłużenia okresu przez jaki sąd sporządzał uzasadnienie,  sąd zawiadamia stronę doręczając jej wyrok z uzasadnieniem.

Co powinna zawierać apelacja?

Apelacja jest skomplikowanym pismem procesowym, musi spełniać wiele wymogów. Jeśli tego nie czyni, to sąd wezwie nas do uzupełnienia tych braków, poprawienia jej.

Apelacja powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a więc strona skarżąca powinna wskazać strony procesu, podać sygnaturę sprawy, określić właściwy sąd, wskazać datę czy miejscowość, a ponadto powinna zawierać:

1) oznaczenie wyroku, od którego jest wniesiona, ze wskazaniem, czy jest on zaskarżony w całości czy w części;

2) zwięzłe przedstawienie zarzutów;

3) uzasadnienie zarzutów;

4) powołanie, w razie potrzeby, nowych faktów lub dowodów;

5) wniosek o zmianę lub o uchylenie wyroku z zaznaczeniem zakresu żądanej zmiany lub uchylenia.

Co istotne,  w zarzutach co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia należy wskazać fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty nieustalone przez sąd pierwszej instancji. Powołując natomiast nowe fakty lub dowody, należy uprawdopodobnić, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później.

Apelacja powinna być podpisana przez skarżącego i opłacona. 

Właściwym do rozpoznania apelacji, jeżeli została ona w prawidłowy sposób wniesiona, jest sąd apelacyjny, który rozpoznaje ją w składzie 3 sędziów zawodowych. Warto pamiętać, że apelację w sprawie rozwodowej kierujemy do sądu apelacyjnego ale za pośrednictwem sądu I instancji (sądu okręgowego, który wydał wyrok). Oznacza to tym samym, że w praktyce apelację wysyłamy do sądu okręgowego, który po skontrolowaniu jej pod względem formalnym przekaże ją sądowi apelacyjnemu, który ją rozpozna.
 
 

Cofnięcie pozwu rozwodowego – czy to jest możliwe?

W trakcie postępowania rozwodowego niejednokrotnie wiele się dzieje. Bardzo często między stronami dochodzi do eskalacji trwającego od dłuższego czasu konflikt, ale zdarzają się również sytuację, że między rozwodzącymi się małżonkami dochodzi do pojednania. Naturalnie pojawia się pytanie, co wówczas zrobić formalnie z trwającą sprawą rozwodową?

Czy można cofnąć pozew rozwodowy?

Jeżeli strony, małżonkowie porozumieją się, będą chciały kontynuować swój związek małżeński, to nie ma żadnych przeszkód, aby cofnąć pozew rozwodowy. Co oczywiste, oświadczenie o cofnięciu pozwu rozwodowego może złożyć jedynie małżonek, który ten pozew skierował do sądu. Po otrzymaniu przez sąd takiego oświadczenia o cofnięciu pozwu, sąd zapytuje pozwanego małżonka, czy wyraża zgodę na powyższe.

Do kiedy mogę cofnąć pozew rozwodowy?

I tu zaskoczenie, pozew rozwodowy można cofnąć w trakcie trwania postępowania rozwodowego, nawet po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji. Należy jednakże pamiętać, że oświadczenie o cofnięciu pozwu musi zostać złożone w sądzie(wysłane) zanim wyrok rozwodowy się uprawomocni.

Na skutek cofnięcia pozwu rozwodowego sąd umarza postępowanie rozwodowe.

Upadłość konsumencka małżonków – Jakie są skutki dla wspólnego majątku?

Postawione w tytule dzisiejszego wpisu pytanie ma istotne znaczenie dla wielu osób, które rozważają możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej. W praktyce bowiem może zdarzyć się, że upadłość konsumencką będzie chciało, ogłosić oboje małżonków, choć oczywiście z takim wnioskiem może chcieć wystąpić również tylko jeden małżonek. Natychmiast pojawia się pytanie, ale jak upadłość konsumencka ogłoszona w stosunku do tylko jednego małżonka wpływa na drugiego z małżonków?

Wniosek o głoszenie upadłości konsumenckiej w przypadku małżonków 

Na początek istotna uwaga, otóż o tym czy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej decyduje każdy małżonek indywidualnie. Przepisy Prawa upadłościowego nie przewidują bowiem możliwości złożenia wspólnego (jednego) wniosku o ogłoszenie upadłości przez obojga małżonków. Każdy z nich musi złożyć oddzielny wniosek, wskazując w nim wszelkie niezbędne i wymagane prawem okoliczności. Zatem tak jak wspomniałem, jest to oddzielna decyzja każdego z nich. Co prawda, na zasadzie art. 219 Kodeksu postępowania cywilnego można wnioskować do sądu upadłościowego aby wnioski dwojga małżonków rozpoznał wspólnie, ale nie zmienia to faktu, że są to nadal dwa oddzielne wnioski. Zatem kiedy mąż i żona zdecydowani są na to, aby złożyć takie wnioski należy to zrobić na dwóch oddzielnych formularzach, najlepiej w tym samym czasie, i wnioskować do sądu aby na podstawie art. 219 Kodeksu postępowania cywilnego zarządził połączenie obu spraw do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Taki wniosek można przykładowo zamieścić w formularzu, w części obejmującej uzasadnienie.

Pod kątem skutków dla majątku wspólnego dużo większe konsekwencje niesie jednak za sobą sytuacja, w której to tylko jeden małżonek (zadłużony) decyduje się na wniesienie do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, a drugi ze względu np. na brak zadłużenia tego nie czyni, i co istotne między nimi istnieje oczywiście ustrój wspólności majątkowej. Co się wówczas dzieje z majątkiem zgromadzonym wspólnie przez małżonków?

Majątek wspólny a majątek osobisty każdego z małżonków 

Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w momencie zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).  Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków. W uproszczeniu zatem majątek, który gromadzą małżonkowie po zawarciu związku małżeńskiego stanowi ich wspólny majątek. Do majątku tego należą w szczególności: pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków; dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków; czy środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków. Majątkiem tym wspólnie zarządzają małżonkowie. Tylko na marginesie należy wskazać, że do majątku osobistego każdego z małżonków należą z kolei np.: przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej; przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił; przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków; czy przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; nie dotyczy to jednak renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość.

Wpływ ogłoszenia upadłości na majątek wspólny 

Po tak poczynionych wstępnych uwagach mogę przejść do odpowiedzi na tytułowe pytanie. Otóż oczywistą sytuacją jest, że z chwilą ogłoszenia upadłości konsumenckiej tylko jednego z małżonków przez sąd, jego majątek osobisty wchodzi do masy upadłości, co istotne podobnie dzieje się z majątkiem wspólnym małżonków, on również wchodzi do masy upadłości, nad którą zarząd przejmuje syndyk, a jego podział jest niedopuszczalny. Co równie istotne w momencie ogłoszenia upadłości jednego z małżonków, między małżonkami powstaje z mocy prawa rozdzielność majątkowa. Co zatem może zrobić drugi małżonek, który niejako „utracił swoją część” w majątku wspólnym? Otóż zgodnie z art. 124 ust. 3 Prawa upadłościowego małżonek upadłego może dochodzić w postępowaniu upadłościowym należności z tytułu udziału w majątku wspólnym, zgłaszając tę wierzytelność w postępowaniu. Musi zatem dokonać odpowiedniego zgłoszenia swojej wierzytelności, wówczas obok innych wierzycieli będzie mógł uzyskać przynajmniej w części zaspokojenie.

Trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że z mocy prawa wyłączone z masy upadłości pozostają jednakże przedmioty służące prowadzeniu działalności gospodarczej oraz pracy zawodowej przez małżonka upadłego dłużnika – również wtedy, gdy objęte są one majątkową wspólnością małżeńską, o czym stanowi art. 124 ust. 5 Prawa upadłościowego.

Czy małżonek upadłego może podjąć jakieś działanie przed ogłoszeniem upadłości przez swojego małżonka?

Wskazane powyżej przepisy nie pozostawiają zbyt dużego pola manewru małżonkowi upadłego dłużnika. Wydaj się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest ustanowienie z odpowiednio dużym wyprzedzeniem rozdzielności majątkowej między małżonkami. Trzeba jednak pamiętać, że aby rozdzielność majątkowa była „skuteczna”, to winna być ustanowiona przynajmniej 2 lata przed złożeniem przed jednego z małżonków wniosku o ogłoszenie swojej upadłości. Tym samym cały proces powinien być zaplanowany z dużym wyprzedzeniem, co jak pokazuje życie, nie zawsze jest możliwe.
 
 
 

Zniesienie współwłasności, jak to zrobić?

Współwłasność ze swej natury może dotyczyć różnych rzeczy. Przedmiotem współwłasności może być zarówno rzecz ruchoma np. samochód, jak i nieruchomość np. mieszkanie. Definicję współwłasności zawiera Kodeks cywilny, art. 195 k.c. stanowi: „Własność tej samej rzeczy może przysługiwać niepodzielnie kilku osobom (współwłasność)”. W uproszczeniu zatem ze współwłasnością mamy do czynienia wówczas, gdy jedna rzecz należy do co najmniej dwóch osób. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną istotną rzecz, a mianowicie rodzaje współwłasności. W art. 196 § 1 Kodeksu cywilnego wskazano: „Współwłasność jest albo współwłasnością w częściach ułamkowych, albo współwłasnością łączną”.

Współwłasność łączną regulują przepisy dotyczące stosunków, z których ona wynika (np. z taką współwłasnością łączną mamy do czynienia w przypadku małżonków, którzy mają typową wspólność ustawową dot. ich wspólnego majątku). Współwłasność łączna musi zatem wynikać wprost
z przepisów szczególnych.

Z różnych względów jednakże współwłaścicielom może zależeć na zniesieniu współwłasności danej rzeczy. Pojawiają się wówczas pytania jak to zrobić? 

Chciałbym omówić sposoby zniesienia współwłasności w częściach ułamkowych, a więc takiej w której udział każdego współwłaściciela we własności jest określony ułamkiem. Podstawowym sposobem zniesienia współwłasności jest podział  rzeczy. Zgodnie z art. 211 Kodeksu cywilnego „Każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości”. Trzeba w tym miejscu wskazać, że współwłaściciele w drodze umowy uprawnienie to mogą wyłączyć na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić. Jak wynika z zacytowanego przepisu podział rzeczy jest niedopuszczalny jeżeli jest sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości. W praktyce podział rzeczy nie wchodzi w rachubę s sytuacji, gdy danej rzecz ze względu na jej charakter nie da się podzielić.

Kolejną metodą zniesienia współwłasności rzeczy jest przyznanie własności rzeczy jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty udziałów pozostałych współwłaścicieli. Prawo własności w całości należy wówczas do jednego z dawnych współwłaścicieli, który to spłaca w pieniądzu pozostałych współwłaścicieli (proporcjonalnie do ich dawnych udziałów we własności).

Ostatnią z metod zniesienia współwłasności rzeczy jest sprzedaż rzeczy wspólnej przez wszystkich współwłaścicieli na rzecz osoby trzeciej i podział uzyskanej z tej sprzedaży cenny, proporcjonalnie do wcześniej posiadanych udziałów we współwłasności.

Są to 3 podstawowe metody zniesienia współwłasności. Warto przy tym pamiętać, że w przypadku kiedy między współwłaścicielami nie ma zgody, co do tego w jaki sposób znieść współwłasność rzeczy, każdy z nich może wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy.  Co istotne, w niektórych przypadkach umowa znosząca współwłasność np. poprzez przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli może wymagać zachowania szczególnej formy, dotyczy to np. zniesienia współwłasności nieruchomości (wówczas niezbędna jest forma aktu notarialnego).

Wypowiedzenie umowy o pracę przez pracodawcę

Stosunek pracy jest specyficznym stosunkiem prawnym łączącym dwie strony tj. pracodawcę oraz pracownika uregulowanym w głównej mierze w Kodeksie pracy. W zdecydowanej większości przypadków powstaje wskutek zawarcia przez nich umowy o pracę, a więc wyrażenie przez strony woli powstania między nimi takiego stosunku prawnego. Oczywiście umowa o pracę nie jest umową zawieraną „na zawsze”, na skutek oświadczenia woli jednej ze stron (z zachowaniem okresu wypowiedzenia bądź w określonych w Kodeksie pracy sytuacjach również bez zachowania okresu wypowiedzenia), upływu czasu na jaki została zawarta umowa o pracę,  bądź na skutek zgodnego porozumienia obu stron, może zostać rozwiązania. W moim dzisiejszym wpisie chciałbym skupić się na zagadnieniach związanych z rozwiązaniem umowy o pracę na skutek jej wypowiedzenia przez pracodawcę.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że nieco inaczej to wygląda w przypadku wypowiadania przez pracodawcę umów terminowych – zawartych na czas określony, a nieco inaczej w przypadku umów
o pracę zawartych na czas nieokreślony.

W przypadku tych pierwszych nie ma konieczności wskazywania przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę. Tylko w przypadku wypowiadania przez pracodawcę umowy zawartej na czas nieokreślony istnieje konieczność wskazania w wypowiedzeniu jaka jest tego przyczyna. Pracodawca musi podać konkretny, rzeczywisty i indywidualny powód, który uzasadnia rozwiązanie za wypowiedzeniem umowy o pracę zawartej z pracownikiem na czas nieokreślony.

Jakie mogą być przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę? 

Tego przepisy nie precyzują. Jednakże pomocne w tym względzie jest orzecznictwo sądów pracy. Przyczyny te można podzielić na te dotyczące pracodawcy oraz na te dotyczące osoby pracownika. Przykładowo są to:

  1. likwidacja stanowiska pracy,
  2. nieuzasadniona odmowa podpisania przez pracownika umowy o zakazie konkurencji,
  3. trudności w zorganizowaniu pracy w zakładzie pracy ze względu na długotrwałą nieobecność pracownika,
  4. prowadzenie przez pracownika działalności konkurencyjnej także wówczas, gdy nie zawarł on z pracodawcą umowy zakazującej takiej działalności,
  5. utrata zaufania do pracownika.

Istotna uwaga, jak już wskazywałem muszą to być powody konkretne, rzeczywiste, a w piśmie wypowiadającym umowę o prace należy je uzasadnić, podać konkretne sytuacje. W przypadku bowiem odwołania się pracownika od wypowiedzenia do sądu pracy, sąd będzie weryfikował te powody. Pracodawca nie będzie mógł się wówczas powoływać na inne przyczyny, niż te wskazane
w wypowiedzeniu umowy o pracę.

Okres wypowiedzenia umowy o pracę. 

Przepisy Kodeksu pracy wskazują konkretne terminy przy zachowaniu, których może dojść do rozwiązania umowy o pracę na skutek jej wypowiedzenia przez pracodawcę. Przykładowo zgodnie z art. 34 Kodeksu pracy: „Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na okres próbny wynosi:

1) 3 dni robocze, jeżeli okres próbny nie przekracza 2 tygodni;

2) 1 tydzień, jeżeli okres próbny jest dłuższy niż 2 tygodnie;

3) 2 tygodnie, jeżeli okres próbny wynosi 3 miesiące.”

Z kolei art. 36 § 1 stanowi, że „Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony i umowy o pracę zawartej na czas określony jest uzależniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i wynosi:

1) 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy;

2) 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy;

3) 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata”.

Zatem pracodawca powinien pisemnie poinformować pracownika o rozwiązaniu z nim umowy o pracę za wypowiedzeniem, wskazując dodatkowo w przypadku umów zawartych na czas nieokreślonych powód jej rozwiązania, a do rozwiązania umowy dochodzi po upływie określonego w zacytowanych wyżej przepisach okresu wypowiedzenia.

Co powinno zawierać wypowiedzenie o pracę? 

Przede wszystkim powinno być dokonane na piśmie ze wskazaniem daty i miejsca. Powinno skazywać dane pracodawcy oraz dane pracownika, któremu dokonujemy wypowiedzenia umowy o pracę. Pracodawca powinien podać jaką umowę wypowiada (kiedy została zawarta, na jaki okres), okres wypowiedzenia, w przypadku umów o pracę na czas nieoznaczony winien wskazać powód rozwiązania umowy. Wypowiedzenie winno zawierać również pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy, a także podpis pracodawcy. Warto zadbać również o to, aby mieć potwierdzenie, że wypowiedzenie dotarło do pracownika np. potwierdzenie jego odbioru (ZPO), gdy zostało mu wysłane pocztą, albo np. pisemne oświadczenie pracownika zawarte w wypowiedzeniu, że potwierdza jego otrzymanie, datę oraz podpis pracownika.

Dodatkowe obostrzenia związane z rozwiazywaniem umów o pracę za wypowiedzeniem. 

Warto pamiętać, że w niektórych sytuacjach np. w przypadku funkcjonowania u danego pracodawcy organizacji związkowej istnieje obowiązek przeprowadzenia konsultacji z organizacją związkową. Pracodawca musi skonsultować ze związkiem zawodowym przyczynę rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony za wypowiedzeniem.

Kolejna rzecz należy również pamiętać, że niektóra kategoria pracowników jest dodatkowo chroniona przez rozwiązaniem umowy o pracę za wypowiedzeniem. Przykładowo, zgodnie z art. 39 Kodeksu pracy: „Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku” (Przepisu art. 39 nie stosujemy tylko w razie uzyskania przez pracownika prawa do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy). 

Z kolei art. 41 Kodeksu pracy stanowi, że „Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia”.

Co może zrobić pracownik, który nie zgadza się z wypowiedzeniem mu umowy o pracę? 

Jak zostało to już wyżej wskazane, wypowiedzenie umowy o pracę winno zawierać pouczenie
o możliwości odwołania się do sądu pracy. Zatem pracownik, który nie zgadza się z wypowiedzeniem może zwrócić się do sądu pracy o rozstrzygnięcie sprawy. Zgodnie z art. 264 § 1 Kodeksu pracy „Odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 21 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę”.
 
 

Czy można odmówić drugiemu rodzicowi kontaktów z dzieckiem w czasie pandemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2?

Panująca od marca br. w naszym i nie tylko w naszym kraju pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wpływa na wiele dziedzin naszego życia. Ostatnio coraz częściej zwracają się do nas rodzice, którym drugi rodzic ogranicza możliwość kontaktowania się z dzieckiem, powołując się właśnie na trwającą pandemię. Tego typu sytuacje występują zwłaszcza w przypadku byłych, rozwiedzionych małżonków. Przykładowo matka, u której dziecko stale przebywa (ze względu na ustalone miejsce pobytu dziecka przy matce), utrudnia, a niekiedy wręcz uniemożliwia wykonywanie osobistych kontaktów ojca z dzieckiem, zasłaniając się pandemią. Na skutek takich działań cierpi często
i dziecko i drugi rodzić.

Czy rodzic ma do tego prawo? Czy może ze względu na pandemię utrudniać kontakty drugiego rodzica z małoletnim synem, małoletnią córką?

Zdecydowanie nie. Sposób kontaktowania się rodzica z dzieckiem, zakres tych kontaktów regulowany jest najczęściej w orzeczeniu rozwodowym, w postanowieniu sądu rodzinnego o kontaktach, bądź w postanowieniu zabezpieczającym te kontakty. Bez względu na trwającą pandemię wyrok sądu bądź ww. postanowienia powinny być realizowane. Rodzic, który na co dzień nie mieszka, nie przebywa z dzieckiem, ma prawo do kontaktów w zakresie, w jakim ustalił to sąd. Oczywiście realizując te kontakty, warto pamiętać o wszelkich zasadach sanitarnych, tak żeby zapewnić bezpieczeństwo sobie oraz dziecku.

Jeżeli jeden rodzic nadal będzie odmawiał drugiemu rodzicowi możliwości spotkania się z dzieckiem, istnieją środki prawne przewidziane w Kodeksie postępowania cywilnego, które mają na celu wymuszenie poszanowania orzeczenia sądu dot. kontaktów.

Jak wiele małżeństw kończy się rozwodem?

Na pewno zdarzyło się, że zastanawiałaś bądź zastanawiałeś się, jak dużo małżeństw kończy się w Polsce rozwodem? Poniżej garść ciekawych danych.

W 2019 r. w naszym kraju zawarto ponad 183.000 małżeństw, rok wcześniej, a więc w 2018 r. małżeństwa zawarto nieco więcej – o 9.000 więcej. W 2019 r. w sumie sądy orzekły rozwód
w ponad 65.000 przypadków było to o ponad 2.000 więcej niż w roku 2018. Warto również wspomnieć, że to mieszkańcy miast częściej się rozwodzą. Statystyki z ostatnich lat niewątpliwie pokazują, że około jedna trzecia zawieranych małżeństw kończy się rozwodem, a jego najczęstszym powodem jest tzw. niezgodność charakterów. Mimo to wskaźnik rozwodów w Polsce jest jednym z niższych w Unii Europejskiej, ale od lat ewidentnie wzrasta.

Rozwód – jak go szybko uzyskać? 7 dobrych rad

Pytanie co zrobić, aby sprawnie i szybko uzyskać orzeczenie sądu o rozwodzie bardzo często pojawia się podczas moich rozmów z klientami. Co oczywiste, o rozwodzie może zdecydować jedynie sąd, po przeprowadzeniu postępowania i zbadania czy zachodzą ustawowe przesłanki ku temu. Zatem dużo w tym względzie zależy od sprawności samego sądu, ale na szczęście nie wszystko. Małżonek wnoszący pozew rozwodowy może również swoimi przemyślanymi działaniami przyczynić się do tego, aby postępowanie prowadzone było bez niepotrzebnych opóźnień. Na co warto zwrócić uwagę? Poniżej 7 ważnych rad:

1. Dokładnie przemyśl swoją decyzję o rozwodzie

To chyba najistotniejsza rada. Zanim złożysz pozew o rozwód, zastanów się dokładnie. Jeżeli masz wątpliwości, rozważ czy nie chcesz podjąć wcześniej jeszcze innych działań zmierzających do ratowania małżeństwa (możesz np. skorzystać z terapii małżeńskiej, jeżeli oczywiście jest taka wola po stronie obojga małżonków).

2. Przygotuj dobrze pozew. 

Pozew rozwodowy powinien zawierać wszelkie wymagane prawem elementy, winien być również opłacony. Należy także załączyć wszelkie wskazane w jego treści załączniki, w tym odpis skrócony aktu małżeństwa. Wówczas sąd nie będzie wzywał powoda do uzupełnienia braków formalnych i nada sprawie bieg.

3. Nie mnóż niepotrzebnych wniosków dowodowych

Należy zachować umiar i rozsądek co do zgłaszanych wniosków dowodowych. Przykład, nie warto zgłaszać zbyt dużej ilości świadków, którzy powoływani byliby na potrzebę udowodnienia tej samej okoliczności, to niepotrzebnie wydłuża sprawę.

4. Zrezygnuj z orzekania o winie

Warto rozważyć, czy w okolicznościach danej sprawy naprawdę konieczne jest orzekanie przez sąd o tym, który z małżonków ponosi odpowiedzialność za rozkład pożycia małżeńskiego. Element ten z reguły jest bardzo konfliktowy, warto jednak pamiętać, że na zgodny wniosek stron sąd zobligowany jest do zaniechania czynności zmierzających do ustalenia, kto ponosi winę i wydawania w tym względzie orzeczenia.

5. Staraj się porozumieć z małżonkiem

Przed wniesieniem pozwu, jeżeli jest to oczywiście możliwe, warto aby małżonkowie w jak największym zakresie porozumieli się co do kwestii, o których w sprawie rozwodowej musi orzekać sąd, są to np. władza rodzicielska, kontakty z dzieckiem, czy też wysokość alimentów płatnych przez jednego z małżonków na dziecko.

6. Nie wnoś w sprawie rozwodowej wniosku o podział majątku

Bardzo mało prawdopodobne jest, aby sąd rozwodowy, już na etapie rozpoznawania sprawy rozwodowej zajął się również kwestią podziału majątku. Tylko w przypadku gdy majątek małżonków jest niewielki (nie mają nieruchomości, drogich samochodów itp.) i między nimi jest zgoda co do sposobu jego podziału, jest szans, że sąd zajmie się tą kwestią. Jeżeli miałoby to wydłużyć sprawę rozwodową, sąd nie zajmie się takim wnioskiem.

7. Skorzystaj z pomocy radcy prawnego bądź adwokata

Posiadanie fachowego pełnomocnika pozwoli Ci na zrozumienie wszelkich zawiłości sprawy rozwodowej i zdecydowanie ułatwi jej prowadzeni.